Andrzej Pilipiuk w „Raporcie z północy” napisał, że „W życiu przydaje się mentor, nauczyciel. Ktoś życzliwy, kto popchnie nas nawet leciutko, ale we właściwym kierunku„. Dlatego też, chciałabym udostępnić poniższe wskazówki oraz przydatne rady, by rozpoczęcie przygody z trekkingiem było nieco łatwiejsze.
1. Przygotowanie kondycyjne
2. Budowanie siły nóg
Kondycja na szlaku to jedna sprawa, ale silne nogi to druga sprawa. Jedno z drugim musi współgrać. Dlatego poza ogólnym „rozruchem” swojego ciała, dużą wagę trzeba zwrócić na nogi, które dźwigają nas nie tylko na szlaku, ale i przez całe życie. W internecie na pewno znajdziesz wiele ćwiczeń, które wzmocnią Twoje mięśnie nie tylko ud, ale także łydek oraz pupy. Wyciskanie, przysiady zwykłe, przysiady z obciążeniem, bieżnia, rowerek. Ćwiczeń na silne nogi jest wiele, których warto spróbować. Wzmocnij swoje kończyny, bo bez nich daleko nie zajdziesz.
3. Dobre obuwie
Dobra jakość i odpowiednie buty są niezbędne do pieszych wędrówek. Poradników o tym jakie buty powinny być, jest bardzo dużo. Trzeba zgłębić temat indywidualnie, bo każdy ma inną stopę. Jeden ma problem z wysokim podbiciem, drugi z wysoką kostką, a jeszcze inny np. z piętą. Trudność zakupu zwiększa się, jeżeli pod uwagę weźmiemy porę roku, fason, materiał lub rodzaj podeszwy. Jest jednak kilka ważnych cech, na które należy zwrócić uwagę przy wyborze butów.
Cechy szczególne:
Jedną z najważniejszych rad jakie można dać kupującemu buty, to taka, by zakup odbywał się popołudniu, kiedy stopa jest nieco zmęczona i napuchnięta. Wtedy nie będziesz zaskoczony, że w sklepie buty były dobre, a na szlaku są za ciasne.
Drugą ważną rzeczą, nad którą trzeba się zastanowić jest teren, po jakim będziesz się poruszać. W niższe góry oraz na bardziej piaszczyste podłoże wystarczą buty niższe, które nie zakrywają kostki. Ich największą zaletą jest niska waga oraz przewiewność, choć ta zależy od ilości wstawek w cholewce. W góry wyższe oraz na trudniejsze szlaki, należy wybrać wysokie buty trekkingowe, które chronią i usztywniają kostkę. Buty wysokie mają też twardszą podeszwę, dzięki czemu nie odczujemy kamieni.
Kolejną ważną rzeczą przy zakupie butów jest właśnie podeszwa, która musi mieć odpowiednią mieszankę, by dobrze trzymać się podłoża. Vibram to jedna z najbardziej znanych i sprawdzonych podeszew wykorzystywanych w obuwiu górskim i turystycznym, którą z resztą sama posiadam w swoich butach. Charakteryzuje się dobrą przyczepnością oraz wysoką odpornością na ścieranie. Dziś podeszwę Vibram można znaleźć w ponad 100 rodzajach, a z której korzystają przedstawiciele różnych dziedzin od biegaczy po pracowników fabryk.
Następną istotną rzeczą w bucie, którą należy wybrać jest to z czego mają być wykonane. Można wybierać od skóry, po rożnego rodzaje membran. Jedną z najpopularniejszych membran jest GORE-TEX®, czyli bardzo cienka powłoka wykonana z politetrafluoroetylenu, która dzięki swojej strukturze wyróżnia się niezykłymi właściwościami. O szczegółach tej membrany można zaczerpnąć informacji na oficjalnej stronie. Skóra czy membrana? Wybór jest subiektywny, ale jakie są zalety i wady butów skórzanych i tych z membraną?
Buty z membraną, np. GORE-TEX®
Plusy:
- bardzo dobre odprowadzenie potu na zewnątrz
- niemal całkowicie wodoodporne
- wiatroszczelne
- idealne na późną jesień, całą zimę i bardzo o wczesną wiosnę
- lekkie
Minusy:
- działa przy dużej różnicy temperatur po obu stronach, przez co, nieco gorzej może sprawdzać się latem
- używanie butów latem, może skutkować nieprzyjemnym zapachem przy ich wieczornym zdejmowaniu – chyba, że w bucie wnętrze zostało wykończone w technologii np. Cleansport NXT, która działa nie tylko antybakteryjnie, ale i eliminuje nieprzyjemne zapachy. Tego typu rozwiązanie jest stosowane w niektórych modelach butów marki SALEWA. Jednej pary nawet jestem w posiadaniu i faktycznie to rozwiązanie bardzo dobrze się sprawdza.
Buty skórzane
Plusy
- bardzo dobra oddychalność
- łatwe w pielęgnacji
- idealne na lato
Minusy:
- brak lub zmniejszona wodoodporność – to zależy czy zastosujemy impregnat czy nie
- cięższe od butów syntetycznych
4. Skarpety turystyczne – pierwsza linia komfortu
Przez odgórny nacisk na kwestie dobrego doboru butów zapominamy, że do butów nosimy skarpetki. A przecież to one izolują stopę od zimna, pochłaniają pot i amortyzują nasze kroki. Nawet najlepsze buty, ale z niewłaściwymi skarpetkami zrujnują całe wyjście. Dlatego podczas kupowania butów, powinniśmy mieć ze sobą skarpetki, w których planujemy naszą wyprawę trekkingową. Czym się kierować przy zakupie?
Jeżeli chodzi o materiał, należy omijać bawełnę, która wchłania co prawda pot, ale sprzyja odciskom i odparzeniom. W środowisku turystycznym skarpety można podzielić na te wykonane z włókna syntetycznego lub z wełny merino, która pozyskiwana jest z runa owiec rasy Merynos, zamieszkujące Australię i Nową Zelandię.
Skarpety wełniane – nie tylko na zimę
- szeroki przekrój grubości materiału
- świetne właściwości termoregulacyjne
- świetnie pochłania wilgoć
- bardzo dobra przewiewność, bez względu na grubość skarpety
- jest nieco grubsza, przez co bardzo dobrze amortyzuje kroki
Skarpety syntetyczne
W skarpetach syntetycznych można wyróżnić kilka gałęzi głównych włókien, z których są produkowane.
1. Włókna bambusowe – dobrze pochłaniają wilgoć i sprawnie ją odprowadzają. Skarpetki z włókna bambusowego nie kleją się do skóry i dodatkowo zapewniają chłód, przez co idealnie sprawdzą się latem w trakcie upałów. Dzięki tym właściwościom nie rozwijają się grzyby i pleśnie, co w efekcie przynosi mocne działanie antyzapachowe i bakteryjne.
2. Włókna CoolMax – doskonale sprawdzą się latem, gdyż ze względu na budowę włókien, tkanina posiada właściwości szybkiego odprowadzenia potu na zewnątrz i utrzymania ciała suchego.
Tak jak nie ma uniwersalnych butów, tak nie ma uniwersalnych skarpet. Wszystko zależy od naszych preferencji i od terenu, w który się wybieramy.
Moje doświadczenie: Na poprzednie górskie wyprawy zabierałam ze sobą zwykłe skarpetki. Nieraz zdarzyło się, że w połowie drogi na szczyt, musiałam się zatrzymać i zakładać plastry na pęcherze. Ostatnio zainwestowałam w porządne skarpety wykonane z wełny merino. Komfort maszerowania był bez porównania w stosunku do zwykłych skarpet. Maszerowałam przez 16 kilometrów i wróciłam do domu bez pęcherzy. Żałuję, że wcześniej nie zrobiłam tego zakupu.
5. Kijki trekkingowe
6. Praca z plecakiem
1. Wyściełane szelki, pas biodrowy i paski na klatkę piersiową. Wyściełane szelki przede wszystkim zwiększą komfort wędrówki, bez niepotrzebnego wpijania się szelek w ramiona. Dzięki regulacji piersiowej i biodrowej, plecak będzie prawidłowo umieszczony na naszych plecach, a ponadto nie będzie się przesuwał w trakcie marszu.
2. Wyjście na bukłak. Wyjście to po prostu mała dziura, przez którą jest poprowadzona rurka od bukłaku na zewnątrz, dzięki czemu nie będziesz musieć ściągać plecaka za każdym razem, gdy będziesz spragniony.
3. Wentylacja, czyli tzw. dystans. Niektóre plecaki „szkolne” posiadają grubszą część, która wygląda jak osiatkowana poduszeczka. Dzięki niej zachowany jest dystans między plecakiem a plecami. Jednak nie ma co liczyć na to, że plecy podczas marszu się nie spocą, bo jest to naturalna kolej rzeczy. Większy wysiłek, to większe pocenie się.
4. Stelaż plecaka. Jeżeli wybierasz się na jednodniową wycieczkę, plecak „szkolny” powinien wystarczyć, jednak trzeba pamiętać, że zazwyczaj nie ma on stelaża wewnętrznego. Co za tym idzie większą uwagę trzeba zwrócić na to rozplanowanie co i gdzie ma być ułożone, żeby np. termos nie wbijał nam się w plecy. Jeżeli jest to dla Ciebie problem, trzeba pomyśleć o zakupie plecaka z stelażem.
5. Kieszenie wewnętrzne i zewnętrze. Standardem w plecakach jest co najmniej jedna kieszeń na drobiazgi, typu dokumenty, klucze, czy czołówkę. Dobrze, gdy plecak ma specjalną kieszeń na bukłak z wodą. Kieszenie zewnętrzne, np. z siatki przydadzą się mokrą odzież, bidon lub drobne przekąski by ich nie szukać po całym plecaku.
6. Kieszonka na gogle. Jeżeli wędrujemy zimą, to dobrym gadżetem jest specjalna przegródka wyściełana miękkim materiałem do przechowywania gogli. Dzięki niej Twoje gogle się nie porysują.
7. Osłona przecideszczowa. Większość plecaków to wyroby z nowoczesnych, nieprzemakalnych materiałów, jednak nawet w tych najlepszych, najsłabszym ogniwem są szwy i zamki błyskawiczne. Dlatego ważne jest by mieć przy sobie pokrowiec, który ochroni plecach i jego zawartość przed zmoczeniem. Niektóre plecaki mają specjalną kieszonkę już z takim pokrowcem. W modelach, które tego rozwiązania nie posiadają, pokrowiec można schować do jednej z kieszonek.
Moje doświadczenia: Jeżeli chodzi o przyzwyczajenie pleców do plecaka, to z w uwagi, że na siłownię uczęszczam zaraz po pracy, wszystkie potrzebne rzeczy muszę mieć przez cały dzień przy sobie (ciuchy, jedzenie, wodę). Do pracy chodzę pieszo, dlatego od razu plecak zabieram ze sobą, dzięki temu od razu mam mały trening z plecakiem. Może to być dobry początek i Twojego treningu.
7. Nawodnienie
8. Zapotrzebowanie na kalorie
Zawsze warto też mieć drobny pieniążek ze sobą, bo nigdy nie wiadomo co w schronisku będzie dobrego!
9. Chęci
10. Realizacja swojego planu
Do zobaczenia na szlaku!
Brak komentarzy