Rowerowe

Leogang – rowerowe szaleństwo na Soft Trail Tour

Leogang to mekka rowerzystów i fanów sportów zimowych. W tym niezwykłym regionie aktywność fizyczna jest czymś naturalnym. Tutaj każdy chodzi, biega, jeździ na rowerze. Jeżeli chcesz aktywnie spędzić urlop, to Leogang jest dla Ciebie!

Mówią, że widok austriackich Alp zapiera dech w piersiach, a rower i góry to połączenie idealne. A ja Wam opowiem o miejscu, w którym się te wszystkie opowieści spotykają.

Leogang jest mekką dla rowerzystów, a od 2002 r. największym ośrodkiem narciarskim w Europie. Pośród szczytów Alp, pastwisk, owiec, krów, ogromnych łąk, można liczyć na 400 km szlaków pieszych, 720 km górskich ścieżek rowerowych i 480 km tras rowerowych w dolinie. Wybór i możliwości są naprawdę ogromne. Na nudę nie ma szans.

Leogang - Soft Trail Tour

Leogang – Soft Trail Tour

Wyjazd pod znakiem zapytania

3 dni przed wyjazdem do Leogangu wszystko stanęło pod znakiem zapytania. Sprawcą zdarzenia było choróbsko, które rozłożyło mnie na łopatki. Gorączka, katar, zatoki, gardło, ból mięśni, czyli podstawy by przynajmniej tydzień spędzić w łóżku. Była możliwość, by ten wyjazd przełożyć. Jednak byłam już tak podekscytowana, że postanowiłam pojechać mimo wszystko. Wzięłam zapas lekarstw i wyruszyłam w drogę. Jedyne co pomyślałam to:
Pieprzyć to! Jadę! 
Jeszcze na dwa dni przed wyjazdem, leżałam w łóżku jak warzywo. Gorączka nie dawała o sobie zapomnieć. Dzień przed wyjazdem czułam się nieco lepiej, ale byłam strasznie słaba. Mimo to spakowałam wszystko do plecaka pojechałam. Sam dojazd przebiegł spokojnie. Otulona kocem, chusteczkami oraz siatką medykamentów pod ręką, dojechałam do Leogangu. Następny dzień i noc nie były dla mnie łaskawe. Gorączka wróciła, katar się nasilił, a zatoki myślałam, że mi eksplodują. Mimo to, rower został wypożyczony i oczekiwał na pierwszą wspólną wyprawę.

Soft Trail Tour

Głównym celem wyjazdu było zobaczenie Alp z perspektywy dwóch kółek. Chciałam zaznaczyć, że wcześniej nigdy nie próbowałam swoich sił na trasach rowerowych, zjazdowych czy downhillowych. Nawet po lesie nigdy nie jeździłam w Polsce. Jednak nie wiedząc co mnie czeka, byłam zwyczajnie pozytywnie do tego nastawiona. Jak przygoda to przygoda.

Dlatego po zameldowaniu się u Pani Frau, przeglądnięciu biuletynów, broszur, map na pierwszą wycieczkę została wybrana trasa łatwa. Tak przynajmniej było zapisane w lokalnym przewodniku po trasach rowerowych. Informacja mogła być prawdziwa, gdybym była w 100% zdrowa, silna, nie musiała co chwilę siąkać, mieć sporego zapasu chusteczek i kropli pod ręką oraz gdybym miała jakiekolwiek pojęcie o trasach rowerowych.

Początek Soft Trail Tour nie jest zbyt wymagający, ponieważ na sam szczyt, czyli na wysokość 1760m n.p.m., zabiera nas wyciąg. Można również wejść lub wjechać bezpośrednio rowerem, ale jeżeli ktoś planuje całodniową wyprawę, to gondola jest super sprawą! Raz, że oszczędza nam to czas, a dwa, że możemy obserwować całą okolicę dookoła. Widoki robią piorunujące wrażenie.

Leogang - Soft Trail Tour

Leogang – Soft Trail Tour

Po zabraniu roweru, ruszam w swoją pierwszą trasę na dwóch kółkach. Moja radość i pozytywne nastawienie właśnie pryskają. Koło mnie rowerowi wariaci, cisną ile fabryka dała przez bardzo wąską ścieżkę w dół przez las. Korzenie, kamienie, duża prędkość. Co ja tu robię? Czuję, że blokuję przejazd, dlatego przesuwam się, by zrobić nieco miejsca.

Szlak początkowo prowadzi drogą w dół, po czym Ci co mieli siłę, pedałowali pod górę, a pozostali dzielnie maszerowali ze swoimi rowerami. Ja musiałam maszerować. W każdym razie, jakie rozwiązanie dostania się na szczyt nie zastałoby wybrane, to towarzyszą nam cudne widoki na góry, o ile widoczność jest dobra.

Idąc pod górę, po raz drugi dotarło do mnie, że ta trasa, mimo iż powinna być łatwa i przyjemna, będzie sporym wyzwaniem dla mnie. Byłam kompletnie nieprzygotowana pod względem zdrowotnym (czyt. choróbsko) i fizycznym. Mimo wszystko nie odpuściłam i starałam się, by dzień zakończyć sukcesem.

W końcu po dostaniu się na szczyt Kleiner Asitzkops, trasa będzie sukcesywnie prowadzić w dół z kilkoma niespodziankami, czyli podjazdami pod górki.

Nie raz myślałam, że ten rower waży dwa razy tyle co powinien, a pchając go pod górę miałam wrażenie jakby to było trzy razy więcej. Jednak podpierając się na moim dwukołowym przyjacielu, zdobywałam każdą jedną górkę.

Trasa jest niezwykła. Szlak jest głównie szutrowy, prowadzą przez liczne serpentyny oraz fantastyczne lasy i pola, na których krowy, konie i owce sielsko się pasą. Ja byłam w bardzo dużym szoku, że wszystko to potrafi funkcjonować koło siebie. Nikt nie robi problemów z tego, że w ciągu dnia kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset osób jeździ na rowerach. Wszystko tworzy jedną harmonie.

Zwierzęta też nie robią sobie wiele z faktu, że ludzie żyją koło nich. Zwierzaki mają swoje drogi, swoje ogromne pola, które są w jakiś sposób ogrodzone. Jednak zwierzaki chodzą, gdzie im się podoba. Spotkać można ich wszędzie. Koło wyciągu, w lesie, na łące, przy drodze. Jeżeli taka owca pozwoli można nawet spróbować podejść i ją pogłaskać. Nikt ich nie pilnuje. Z tego co zaobserwowałam, zwierzaki też zostają na tych polach w ciągu nocy. Raz na dzień się ich zwołuje. Byłam świadkiem, kiedy grupa Panów z trąbkami wyszła na balkon, zaczęli grać, a zwierzaki powoli się schodziły.

Mimo, że przez chorobę byłam bardzo osłabiona, to Soft Trail Tour okazała się świetną trasą. Idealna dla osoby, która chce spróbować swoich sił na trasach dla rowerów typu enduro. Idealna dla osoby, która chce spróbować w swoim życiu czegoś nowego. Idealna dla osoby, która chce spędzić aktywnie urlop.

Trasa Soft Trail Tour zapewnia więcej zjazdów niż podjazdów. Jednak zmęczenie i brak sił w końcu dały o sobie znać. Zwieńczeniem dnia był zjazd do Leogangu i ukojenie wszystkich emocji oraz wrażeń przy smacznym piwku z widokiem na zapadające w sen góry.

Padałam na twarz ze zmęczenia, ale byłam z siebie dumna, że ukończyłam trasę mimo wszystko.

Być może było to trochę bezmyślne z mojej strony, by w tak kiepski stanie brać się za rower i trasę na prawie 30 km. Od tamtego momentu, z dnia na dzień czułam się lepiej (pomijając noc) i póki co żadna choroba nie rozłożyła mnie na łopatki bardziej niż wtedy. A trasę poleca z czystym sumieniem osobom, które są na samym początku swojej  przygody z rowerem.

Leogang - Soft Trail Tour

Leogang – Soft Trail Tour

Bardzo przydatnym linkiem do planowania tras jest strona www.outdooractive.com.  Można tam znaleźć opis tras, ich długość oraz średni czas przejazdu zarówno dla tras rowerowych, pieszych jak i narciarskich.

Może Ci się spodobać również...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz