Panorama Tour to fantastyczna, jednodniowa trasa rowerowa, która swój początek ma na górnej stacji kolejki górskiej w Leogangu. Nazwa nie wzięła się znikąd. Góry, góry i jeszcze raz góry. To właśnie one grają pierwsze skrzypce w panoramie, którą się podziwia z perspektywy dwóch kółek.
Panorama Tour jest na pewno bardziej wymagająca od trasy Soft Trail Tour. Ma bardziej strome podjazdy oraz zjazdy. Jednak po zainspirowaniu się zdjęciami tej trasy, postanowiłam stawić jej czoła. Sama nawierzchnia dość podobna, czyli szutrowo-ziemna. Asfaltu doświadczyłam tylko przy samym wjeździe do Leogangu. Droga jest ukryta w lesie albo wcięta w zbocza gór.
Efekt wybranego szlaku był taki, że przytłoczyła mnie przyjemna jazda i oszałamiające widoki!
Oszałamiające widoki to bardzo trafne określenie, ponieważ dzięki nim, prawie w ogóle nie czułam zmęczenia, a wręcz przeciwnie! Działały jak naturalny środek energetyczny. Tym razem żadna górka, żaden podjazd nie był mi straszny, bo wiedziałam, że na szczycie zostanę sowicie wynagrodzona wspaniała panoramą.
W tym przypadku powiedzenie: „Im bardziej ma się pod górkę, tym piękniejsze później widoki” sprawdziło się w 100%.

Panorama Tour
Pogoda była do pozazdroszczenia. Piękne słońce, mało chmur i bardzo dobra widoczność. Przystanki w taką pogodę i w takich okolicznościach przyrody to sama przyjemność. Na tym szlaku była jedna dodatkowa atrakcja, jedzenie! Można było spotkać wiele miejsc, gdzie rosną borówki. Wiele osób przychodziło i zbierało owoce. Jedni zbierali metodą tradycyjną, czyli rękami, a niektórzy byli bardziej doświadczeni i zaopatrzeni w specjalną łopatkę, która usprawniała cały proces pozyskiwania owoców.
W moim przypadku, mogłam się cieszyć borówkami tylko podczas postojów. Jednak gwarantuję, że lepszych borówek nie jadłam!

Panorama Tour
Panorama Tour – Örgenbauernalm
Zostając dalej przy temacie jedzenie, to Panorama Tour w odróżnieniu od Soft Trail Tour jest bardziej urozmaicona w ośrodki dla turystów, gdzie można odpocząć i coś zjeść. Na trasie są przynajmniej 3 takie miejsca. Mój postój był w chacie o nazwie Örgenbauernalm. Ich menu nie jest może obszerne, ale za to bardzo smaczne. Jeżeli mogę coś polecić to z pewnością będą to kanapki z wołowiną! Podawane na drewnianej desce z dodatkiem ogórka i pomidora. Spożywając posiłek i patrząc na góry, można odpłynąć.
Chata znajduje się w połowie szlaku, więc po krótkim odpoczynki, czas ruszyć w dalszą drogę. Mimo, że trasa prowadzi naprzemiennie pod górę i z góry, to praktycznie nieustannie towarzyszą mi te niesamowite widoki. Na sam koniec, by wjechać do miasta z rozmachem, droga poprowadziła mnie przez liczne serpentyny. Gdy widać już miasteczko, zmęczenie odchodzi, a przychodzi ochota by trasa była zdecydowanie dłuższa. Jednak każda wyprawa się kiedyś kończy. Parkuję rower i daje sobie chwile wytchnienia w lokalnej knajpie, gdzie przy szklance dobrego trunku, delektuję się widokiem gór, które powoli zapadają w sen.
Trasa jest naprawdę godna polecania dla osób, które są w Leogangu pierwszy raz i chcą dobrze spożytkować czas. Dla takich widoków, warto wybrać tę trasę.

Panorama Tour
Brak komentarzy