My Blue World

My Blue World – Śnieżnica

Śnieżnica (1006 m n.p.m.) to popularny szczyt w Beskidzie Wyspowym. W zależności od pory roku przyciąga zarówno piechurów, rowerzystów, narciarzy jak i paralotniarzy.

Pierwszy raz na Śnieżnice weszłam w 2021 roku, nie mając pojęcia, że dwa lata później, będę stała na niej ponownie, by tym razem już nie zejść, a zlecieć.

Szlak

Na Śnieżnicę można dostać się na dwa sposoby.

Pierwszy z nich, to sposób tradycyjny, czyli na pieszo. Do wyboru jest:

  • szlak niebieski z Przełęczy Gruszowiec, który jest najkrótszy (2,2 km oraz około 1h marszu),
  • szlak czarny z Porąbki (2,4km oraz około 1,5h marszu),
  • szlak zielony z miejscowości Dobra (5,1 km oraz około 2,5h marszu).

Druga opcja to wjazd kolejką dostępną w ośrodku Kasina Ski & Bike Park znajdującego się w Kasinie Wielkiej. Obiekt jest całoroczny.

Koszt wjazdu kolejką z paralotnią wynosił 30 zł (cena na styczeń 2024).

Kolejka zabiera nas na górną stację, czyli na wysokość 875m. n.p.m. Jednak by dotrzeć na startowisko, które jest jednocześnie punktem widokowym, po wjeździe gondolą, trzeba dodatkowo przejść 1km.

Trasa na Śnieżnicę z górnej stacji Kasina Ski według mapa-turystyczna.pl

Ciekawostki

Sama nazwa góry kojarzy się ze śniegiem i słusznie. Już od XIII wieku nazywano ją Śnieżną Górą, a wszystko właśnie przez śnieg, który bardzo długo zalega w jej północnych zboczach. Przekonałam się o tym osobiście, gdy w ramach zawodów MaŻyŚ, stanęłam na jej zboczu pod koniec lutego 2024. Na tamtą porę, próżno było szukać śniegu w okolicy. Na całej trasie z Przełęczy Gruszowiec, było błoto, a temperatura sięgała 10 stopni. Mimo to, na zboczach Śnieżnicy zalegała faktycznie całkiem spora skorupa śnieżna.

Warto też wiedzieć, że góra jest porośnięta lasem, a nawet znajduję się tu rezerwat przyrody Śnieżnica, który chroni starodrzew bukowy. Może jednak zdziwić fakt, że w okresie międzywojennym szczyt był bezleśny!

Polana widokowa i startowisko paralotniowe – Śnieżnica 2024

Latanie

Według mnie, Śnieżnica jest hardą górką do pierwszych samodzielnych zlotów. Przekonałam się sama na sobie, gdy pół roku od ukończenia III etapu, zdecydowałam się, by właśnie na jej zboczach spróbować swoich sił i rozprostować skrzydło.

Do dzisiaj pamiętam pierwszy start, który nie był najlepszy i zakończył się spotkaniem z drzewem, na szczęście bez większych uszkodzeń i konieczności interwencji. Po tym samym, niefortunnym starcie, pamiętam również pierwsze lądowanie, które także nie należało do przyjemnych.

Z perspektywy czasu myślę, że brak doświadczenia, strach oraz brak obycia się z lądowaniem w nieznanym terenie zaważył, że pierwsze próby lotu ze Śnieżnicy były średnio przyjemne. Wiadomo, że gdzieś doświadczenie trzeba zdobyć, ale jest kilka lżejszych górek, które mogą pomóc przełamać pierwsze loty.

Druga i trzecia wizyta zaowocowały udanym startem i lądowaniem, a nawet dłuższą chwilą w powietrzu.

Jeszcze kilka słów o startowisku. Według mnie, sam start jest wymagający. Polana pomieści jedno, może dwa rozłożone glajty. Poza nimi, nie ma za dużo miejsca, by kolejne przygotować. Tego miejsca robi się jeszcze mniej, zwłaszcza latem, kiedy również piechurzy chcą skorzystać z uroków polany i tłumnie się gromadzą podpatrując starty pilotów.

Startowisko nie jest super krótkie, ale jednak barierę w głowie mogą potęgować drzewa, które otulają polanę. Dlatego należy być przygotowanym, że przy słabym wietrze, trzeba przypomnieć sobie podstawy z pierwszego etapu i biec ile sił w nogach.

Moje pierwsze doświadczenia to zloty ze Śnieżnicy, dlatego po znalezieniu się w powietrzu, kierowałam się głównie na lewo od startu, by odszukać stok narciarski oraz by w razie czego mieć w zasięgu lądowisko. Za lądowisko robi duża łąka za budynkiem PKP, który znajduje się poniżej parkingu ośrodka narciarskiego.

A na koniec, ostatni zlot ze Śnieżnicy – Luty 2024 – MaŻyŚ.

Śnieżnica – MaŻyŚ 2023/2024

Może Ci się spodobać również...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz