Tropem Korony

Tropem Korony – Tarnica – Na Dachu Bieszczadów

Tarnica – Dach polskich Bieszczadów, to właśnie tutaj dotarłam w pewną słoneczną sobotę. W scenerii lasów bukowych oraz wysmaganych wiatrem połonin, pożegnałam lato i powitałam jesień, jednocześnie zdobywając kolejny szczyt z Korony Gór Polski.

Na Tarnicę można dotrzeć pięcioma różnymi szlakami.

  • Niebieskim szlakiem z Widełek – do szczytu 12 km i ok 5h marszu.
  • Czerwonym szlakiem z Ustrzyk Górnych – do szczytu 8,2 km i 3,5h marszu.
  • Czerwonym szlakiem z Wołosatego – do szczytu 14,7 km i 5h marszu
  • Niebieskim szlakiem z Wołosatego – do szczytu 4,4 km i 2h marszu.
  • Żółtym, a następnie niebieskim szlakiem z Mucznego – 8,2 km i 3,5h marszu.

Podane trasy to kilometry i czas przejścia, ale tylko w jedna stronę – do szczytu. Podałam tak, gdyż opcji zejść jest również pięć, i nawet jeżeli samochód zastawicie np. w Ustrzykach, a zejdziecie w Mucznym, albo na odwrót, to kursują prywatne busy, którymi możecie dotrzeć na drugą stronę góry. Dzięki temu, można swoją wędrówką urozmaicić.

Zanim zacznę opowieść o szlaku, to mam dwie dobre rady dla Was.

Dobra rada nr 1: Polecam kupić bilet wstępu przez internet, zwłaszcza w sezonie, kiedy w Bieszczadach panuje duży ruch turystyczny. Kupując bilet na oficjalnej stronie Bieszczadzkiego Parku Narodowego (e-bilet), z pewnością unikniecie kolejek. Po zakupie biletu, warto zachować kopie na telefonie na wypadek kontroli.

Dobra rada nr 2: Warto wstrzymać się z wysyłaniem zdjęć ze szlaku, gdyż roaming ukraiński jest bardzo kosztowny. Dlatego zanim wejdziecie na szlak, upewnijcie się, że macie wyłączoną transmisje danych w telefonie.

Mając za sobą wszelkie formalności, chodźmy w końcu w góry!

Odcinek 1 – Wejście na połoninę.

Ja, swoją wędrówkę na Dach Bieszczadów zaczynałam w Mucznem od zdobycia pieczątki do książeczki KGP w Centrum Promocji Leśnictwa. Znajduje się ono przy drodze, obok wejścia na szlak.

Stamtąd, ruszyłam w stronę żółtego szlaku. Na jego odcinku przez 3,2km czekało mnie 441 metrów podejścia. Szlak żółty to wędrówka przez las, która kończy się stromymi schodami i wejściem na Połoninę Dźwiniacką.

Tropem Korony – Tarnica – Widok z Połoniny Dźwiniackiej

Odcinek 2 – Bukowe Berdo.

Po wejściu na połoninę, kierowałam się niebieskim szlakiem na Bukowe Berdo. By wejść na jego wysokość, czyli 1311 m n.p.m., trzeba poświecić ok. godziny czasu i przejść 2,4 km. Ten odcinek szlaku można podzielić na dwa etapy:

  • pierwszy, gdzie 1,7 km to wędrówka samą połoniną w niezwykle widokowej scenerii, bo z Połoniną Caryńską w tle i z Tarnicą na horyzoncie,
  • drugi, to dystans 700 metrów, gdzie trzeba podejść 110 m w górę na Bukowe Berdo.

Tarnicę widać już w oddali i musze przyznać, że wcale jakoś ten szczyt nie chciał się do mnie zbliżyć. Spoglądając przez ramię, wydawało się mi, że kawał drogi za mną. Szybko zeszłam na ziemie, bo wcale nie taki kawał jak się wydawało. Za mną dopiero 1/3 zaplanowanego szlaku.

A przede mną kolejne podejście na Krzemieniec.

Tropem Korony – Tarnica – Widok Połoniny Caryńskiej w drodze na Bukowe Berdo

Odcinek 3 – Krzemieniec

Od Bukowego Berda na Krzemieniec jest tylko i aż 600 metrów. Przez pierwsze 400 metry schodziłam w dół i straciłam 50 metrów z wysokości. Ale jak było w dół to znaczy, że teraz będzie pod górę. Więc przez kolejne 200 metrów, musiałam nadrobić te stracone 50 metrów i wrócić na wysokość 1309 m n.p.m..

Tropem Korony – Tarnica – Krzemieniec widziany z Przełęczy Goprowskiej

Odcinek 4 – Przełęcz Goprowska i Przełęcz pod Tarnicą

Z Krzemieńca widać już wyczekaną Tarnicę, która góruje nad lasami i połoninami, czuwając oraz wyczekując piechurów, którzy zmierzają na jej szczyt.

Z Krzemieńca widać też długie 700-metrowe zejście schodami, którymi dotarłam do Przełęczy Goprowskiej, tracąc prawie 150 metrów wysokości.

Na Przełęczy niebieski szlak łączy się z czerwonym, którym nadrobiłam wysokość, wchodząc przez 800 metrów na kolejny punk wędrówki – Przełęcz pod Tarnicą.  

Tropem Korony – Tarnica – Zejście do Przełęczy Goprowskiej

Odcinek 5 – Na Dachu Bieszczadów – Tarnica!

Z Przełęczy na Tarnicę zostało mi do pokonania ostatnie 400 metrów. No i w końcu po 3,5h wędrówki, wielu zejściach i mam wrażenie, że o wielu większej ilości podejść, po kilku momentach zwątpienia, żółtym szlakiem dotarłam i stanęłam na Dachu Bieszczadów, na Tarnicy (1346 m n.p.m.).

To moje drugie wejście na Tarnicę w życiu i mam nadzieję, że nie ostatnie. Wróciłam tu po 13 latach, targając w plecaku wspomnienia z poprzedniego podboju. Po krótkiej przerwie i złapaniem oczami morza lasów i połonin, pora na powrót.

Odcinek 6 – Ustrzyki Górne

Powrót zaplanowany był czerwonym szlakiem do Ustrzyk Górnych. By do nich dotrzeć, najpierw z Tarnicy wróciłam do Przełęczy pod Tarnicą, a stamtąd ostatnim podejściem tego dnia weszłam na Tarniczkę.

Teraz czekało na mnie zaledwie 8 kilometrów marszu do Ustrzyk Górnych z krótkim postojem na Szerokim Wierchu, gdzie z dumą patrzyłam na zdobytą Tarnicę.

Z Wierchu też fantastycznie widać cały przemierzony szlak na szczyt, który tak jak i Tarnica na tle buków robi ogromne wrażenie.

Tropem Korony – Tarnica – Szeroki Wierch

Mimo, że kicam trochę po górach, to jednak długość i przewyższenie dały się nieco we znaki. Co prawda, na drugi dzień zakwasy nie ułatwiały życia, to dawno tak dobrze nie wędrowało mi się po górach.

Fakt, że prawie 6 godzinny marsz może nieco zmęczyć, ale również dać ogrom satysfakcji i dostarczyć niezwykłych wspomnień, które nie inaczej, zabrałam ze sobą.

Szczegóły szlaku:

  • Długość szlaku: 16,5 km
  • Czas przejścia: ok 6 godzin
  • Suma podejść: 932m
  • Suma zejść: 1006m
  • Cena biletu: według cennika BPN. W 2023 cena normalnego 9 zł i 4,5 zł za ulgowy.
Tropem Korony – Tarnica

Może Ci się spodobać również...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz