Zamek Barona
Zapomniane na Dolnym Śląsku

Szalejów Dolny – zamek barona

Szalejów Dolny, niewielka wieś w w powiecie kłodzkim na Dolnym Śląsku. To właśnie od tego miejsca, zaczęłam się moja przygoda z Zapomnianymi na Dolnym Śląsku.

Ostatnio zaciekawił mnie temat turystyki niekonwencjonalnej, której postanowiłam rzucić rękawice. Jeżeli ktoś nie miał jeszcze przyjemności poznać od tej strony turystyki, to wytłumaczę w skrócie na czymże to polega.

Otóż turystyka niekonwencjonalna jest to taka forma rekreacji, zwiedzania, która opiera się o miejsca opuszczone, budynki, które przykryła spora warstwa gruzu albo kurzu. Mimo jednak upływu lat i często nadszarpnięcia zębem czasu, miejsca te dalej pozostają niezwykle tajemnicze i klimatyczne.

Właśnie te cechy, skusiły mnie do zrobienia szeregu wpisów o Zapomnianych na Dolnym Śląsku, w których staram się odkryć te miejsca na nowo i pokazać, że potrafią zaskoczyć szarego turystę.

Szalejów Dolny – Zamek barona

Na pierwszy pojedynek wybrałam zamek barona w Szalejowie Dolnym. Brzmi nieźle i wygląda nieźle! Jak na niego trafiłam? Cóż, internet jest taką skarbnicą w której można znaleźć wszystko. Szukając opuszczonych miejsc, póki co kieruję się przede wszystkim forami internetowymi. Na jednym z takich portali, zobaczyłam fantastyczne zdjęcia kolorowych pokoi, które mnie przekonały do siebie. Sprawdziłam więc lokalizację oraz odległość z Wrocławia do punktu celowego. Po zapakowaniu aparatu, siedziałam już samochodzie w drodze do Szalejowa.

Szalejów Dolny - Zamek barona

Szalejów Dolny – Zamek barona

Szalejów Dolny jest położony niedaleko Kłodzka na Dolnym Śląsku. Samą miejscowość dość ciężko znaleźć, mimo bliskiej odległości od drogi, która biegnie w stronę Kodowy Zdroju. Mała, skryta, niepozorna, prawie w ogóle nie zwracająca uwagi na siebie miejscowość. Nic dziwnego, że na samym początku ciężko skojarzyć ją z posiadłością samego barona!

Sam Szalejów nie jest bogaty w atrakcje turystyczne. Poza zamkiem są tu jeszcze trzy kaplice w tym jedna cmentarna, jeden kościół oraz kilka pomników i figur świętych. Zatem zamek mógłby stać się z pewnością atrakcją tej miejscowości, jednak tak jak sama miejscowość, posiadłość również nie rzuca się w oczy. Stoi pusty i spokojny, ukryty w gęstej roślinności. Jedynie trawa przed głównym wejściem jest regularnie koszona. Ktoś może powiedzieć:
-Toż to ruina! Pusty budynek, nic wielkiego…
A jednak! Otóż wcześniej na zamek składał się cały kompleks! Był piękny park ze stawem, a na majątek pałacu składał się także młyn wodny, tartak, gorzelnia, browar, a nawet cukrownia czy olejarnia.

Po tych budynkach zostało już tylko wspomnienie i pojedyncze zapiski. Sam pałac powoli wrasta w zaniedbany park.

Szalejów Dolny - brama pałacowa

Szalejów Dolny – brama pałacowa

O samych początkach zamku nie wiadomo wiele. Według internetowych źródeł, wybudowano go w XVII w., jednak według tabliczki na budynku, miało to miejsce w 1840 r. Posiadłość była własnością rodu von Munchausen do roku 1945. Od tamtej pory, zamek był zajmowany przez Armię Czerwoną, a następnie umieszczono tu biura oraz mieszkania dla pracowników PGR-u. Kolejno budynek był przejmowany przez Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Hodowlane w Szczytnej, firmę Agrokompleks „Sudety”, firmę PPH w Szczytnej, kombinat rolno-przemysłowy w Żelaźnie, AWRSP, która sprzedała go prywatnej właścicielce.

Szalejów Dolny

Szalejów Dolny

No właśnie, obiekt został sprzedany w prywatne ręce. Obecnie nie ma szans by dostać się do środka, ponieważ dolne partie okien, są strzeżona przez stare kraty, natomiast wszystkie drzwi zostały zamknięte na cztery spusty i zabezpieczone kłódkami. Dodatkowo obiekt jest monitorowany. Na różnych blogach, stronach internetowych są dostępne zdjęcia z okresu, gdy można było wejść do środka. Piękne drewniane akcenty, przejścia, schody, olbrzymie sale, kaflowe kominki, oryginalne parkiety… Cóż, teraz zamknięte i szczelnie chronione przez kłódki oraz kamery. Oby kiedyś udało się budynek wyremontować. Póki co, zostały założone nowe rynny!

Piękna okolica i piękny zamek. Gdyby udało się go wyremontować i stworzyć w nim chociaż restaurację, gdzie okoliczni mieszkańcy mogliby urządzać większe i mniejsze przyjęcia, może dałoby mu to szansę na dalsze istnienie i odbudowanie swojej świetności.

Czas pokaże, jaki los pisany jest tej Zapomnianej perełce. Może przyjdą jeszcze dla zamku dobre czasy.

Może Ci się spodobać również...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz